Rozdział 3
jechaliśmy nie długo .
W samochodzie było fajnie było ciemno zapalone światełka i na dworze noc zawsze lubiłam tak jeździć.
W końcu wysiedliśmy z wozu, po wyjściu ujrzałam wielki dom
przeszliśmy przez trawę która była przed domem
i weszliśmy do domu .
Kiedy weszliśmy Kamil tak krzyknął że podskoczyłam wołał jakiś chłopaków miałam racje , przedemną stanęło 5 chłopaków jako pierwszy przedstawił się Louis Tomlison
jako pan marchewka i jak dżentelmen pocałował mi rękę . jako drugi Niall Horan przedstawił się i powiedział kłaniam się w pas , akurat zauważyłam i powiedziałam a twój pas się rozpią
jako trzeci Liam Payne przybił mi piątkę jako czwarty Zayn malik przytulił mnie i poklepał jako czwarty Harry Styles jak normalny człowiek dal mi rękę
- No to moja panienko chodź zobaczyć swój pokój - powiedział Kamil
- No i podążyłam za nim
otworzyłam drzwi i ujrzałam białe łóżko
wbiegłam do pokoju i rzuciłam się na łóżko
ale to nie wszystko było w tym pokoju
narazie na nic nie patrzyłam bo się rzuciłam na łóżko i przymknęłam powieki .
- no wstawaj pani piękna - powiedział Kamil
- Nie chce mi się - pomamrotałam
- no wstawaj - powiedział i mnie ciągnął za nogi
a ja mówiłam
wstałam z podłogi i ujrzałam wygodną toaletkę
nawet bardzo bo nie było krzesła tylko fotel i to na kółkach
byłam bardzo szczęśliwa
~*~
Potem spojrzałam na szafę .
i nawet było tam kilka ubrań .
byłam w siódmym niebie.
potem podeszłam to szafy żeby znaleść jakąś koszulę nocną , ale nie było
nic na noc...
- Może ci dać moją
Usłyszałam Męski głos , odwróciłam się
i ujrzałam Zayna opierającego się o drzwi,
- Czekaj znajdę coś - powiedział i podążył w stronę swojego pokoju . W tym czasie patrzyłam na świecący się basen.
- Ta się podoba ? - zapytał Zayn za mną
odwróciłam głowę i kiwnęłam głową .
Po tym jak włożyłam koszulę zeszłam na dół , do kuchni kolacje pichcił Kamil ale potem Harry zrobił awanturę i teraz Harry robi nam Kolacje w różowym fartuchu wszyscy się śmialiśmy za jego plecami , Aż do drzwi zadzwonił dzwonek ,
- Jak otworzę - Odpowiedział Zayn.
*Oczami Veronicki*
Leżałam w szpitalu i w końcu mnie wypuścili Moja towarzyszka zostawiła mi swój numer telefonu
zapytałam recepcjonistkę jaki ma adres ale odpowiedziała że nikt nie podał.
Wyszłam ze szpitala i zadzwoniłam do Lucy.
Odpowiedziała że jest pod adresem 312 Batery Place .
Mężczyzna koloru włosów brązowego z gęstymi brwiami i czarnym swetrze.
- Znam cię? - Zapytał
- Nie ja do Lucy - Odpowiedziałam
- A to zapraszam- odpowiedział już uśmiechem
- Puk puk - powiedziałam wchodząc do kuchni
- Vera!! - Krzyknęła Lucy po czym mocno mnie przytuliła , jak oderwałyśmy się od siebie Luc zaproponowała mi kolacje ale ja odmówiłam
- No weź zjedz z nami mamy bekonek - powiedział lokowaty który pichcił kolację
w końcu się zgodziłam , jak lokowaty podał mi na talerzu bekon i chleb natychmiast zrobiłam sobie kanapkę z bekonem.
- o Vera chyba przepadasz za bekonem - powiedziała uśmiechem Lucy
- No... Przerwał mi chłopak który otworzył mi drzwi
- Lucy ty się uśmiechasz
piłam kubek gorącego kakao , kiedy wszystko wysiorbałam pogadałam z Lucy ale w końcu musiałam iść
- Czekaj może chcesz u nas zanocować - zapytała Lucy wyciągając rękę jak małe dziecko
- No dobra tylko zadzwonię do kuzyna - Odpowiedziałam
Kilka godz później kiedy już był czas spać położyłam się na kanapie bo nie było gdzie indziej spać
- Vera a czemu ty na kanapie - zapytała Luc
- No bo chyba tutaj mam spać nie? - odpowiedziałam
- Dam jej swoje łóżko sto razy spałem na kanapie - powiedział ten którego poznałam w drzwiach
*Oczami Zayna*
Kolacja się skończyła dziewczyny gadały nom stop , byłem wyczerpany ponieważ Niall wciągle chciał się bawić . Kiedy byłem na schodach Lucy ze zdziwieniem patrzyła na koleżankę czemu chce spać na kanpie powiedziałem:
- Dam jej swoje łóżko sto razy spałem na kanapie
- wszyscy poszli spać oprócz mnie i koleżanki Lucy , siedzieliśmy w kuchni
- Jestem Zayn - Zacząłem temat
- Cześć Veronica Mów Ver lub Rock - odpowiedziała
- ile się znacie z Lucy - zapytałem
- hmm 4 5 dni? - powiedziała
- A ty Zayn masz Dziewczynę - Zapytała włoskim a zarazem śmiecho podejrzliwym akcentem
- Nie - odpowiedziałem śmiechem
- Fajna jesteś - Powiedziałem
jej brązowe oczy tak błyszczały jak diamenty
- A mam pytanie? - zapytała
- Tak - powiedziałem
- Czemu jesteście tak bogaci? - zapytała
- Mamy bojzbend - odpowiedziałem
poszedła do okna i patrzyła na rośliny
dołączyłem do niej .
- Hej hej co ja tu widzę - usłyszałem za mną
to był Louis .
- Louis to nie jest tak jak myślisz - powiedziałem
- Yhy chyba ja wiem lepiej - powiedział niewieżąco
- Y Louis? To naprawdę nie jest jak myślisz - powiedziała Vera
- No dobra idę - powiedział
- W końcu sobie poszedł - powiedziałem
Potem przytuliłem Veronice
- Wiesz chyba już naprawdę trzeba spać - powiedziała
- Po czym życzyła mi dobranoc .
~*~
*Oczami Lucy*
był ranek i Louis mnie budził.
mamrotałam że nie chce
ale na zlość pociągnął mnie za nogi i powiedział
- Wstawaj
Po czym w końcu wstałam i powiedziałam
- Czego Chcesz?!
- Chodź sama się przekonaj .
- Zeszliśmy po schodach i Louis pokazał mi kamerę która była włączona
- Po co zostawiłeś włączoną kamerę?- zapytałam
- Patrz - Odpowiedział
- Widzisz Przytulali się - powiedział wskazując na ekran
- Co z tego? - powiedziałam
- No to z tego ze wiem ze Zayn ci się podoba - powiedział
Jak to powiedział pobiegłam po schodach mając łzy w oczach
gdy dotarłam do pokoju szlochałam na poduszce
- Czy to już się wydało ? - powiedziałam sama do siebie mając twarz w poduszce i łzach.
Kiedy już się uspokoiłam przeszukiwałam pokój w celu znalezienia zapalniczki i papierosów
kiedy już wszystko znalazłam ubrałam się w ciemno fioletową dużą koszulę
czarne rajstopy i czarne botki . wyszłam za dom i zapaliłam
usiadłam po turecku i wspominałam tamtą chwile gdy Louis to powiedział
nie wiem czemu byłam taka smutna przecież oni tak słodko wyglądali
eh wszystko to takie trudne ...
moja mama to tyle razy znosiła
przez te 32 lata jej życia...
Kiedy weszłam do domu . Harry Pichcił śniadanie a ja Zayn i Vera siedzieli obok siebie zauważyłam że trzymają się za ręce nie obchodziło mnie to fajnie wyglądali narazie się koncentrowałam nad jedzeniem bo byłam tak głodna że nie wiem.
Zayn i Vera strasznie szybko zjedli Veronica poszła do łazienki a Zayn do swojego pokoju pograć na kompie
*Oczami Very*
zjadłam strasznie szybko , szybciej niż kiedyś
poszłam do łazienki żeby umyć ręce
potem poszłam do pokoju Zayna
leżał na łóżku a ja poszłam cicho po torebkę żeby coś wyjąć
- Co się skradasz - zapytał
- Eh usłyszałeś mnie - odpowiedziałam śmiechem
poszłam po torebkę
a za mną był Zayn i mnie przestraszył odwróciłam się i powiedziałam
- Zayn no weź
Gadaliśmy i Gadaliśmy
po paru minutach położyłam się na łóżko i Zayn położył się obok mnie i powiedziałam
- nie ma moje łóżko
- a nie bo moje - powiedział Zayn i mnie łaskotał
po tym wszystkim westchnęłam głęboko
i Zayn też jakby mnie papugował .
byłe mi nie wygodnie więc położyłam się na jego torsie .
zachowałam się jak dziecko i poklepałam jego tors jak poduszkę.
głaskał mnie po głowie kilak minut
potem się położyłam na poduszkę
odwróciłam się w stronę Zayna uśmiechnęłam się i zakryłam się kołdrą A on mnie odkrył
- Całowałaś się kiedyś - Zapytał
- Nie? a ty- zapytałam
- Tak
- Aha - powiedziałam
patrzyłam się sufit i Zayn powiedział
- Ej Rock
i pocałował mnie
- nie myśl że wiem że to nie była na poważnie -powiedziałam
- A było tak blisko - powiedział
- Spalony żart - powiedziałam







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz