Rozdział 6
Byłyśmy w samolocie , ja rysowałam w notatniku a Rock miała słuchawki i zasnęła
w ciągle jakieś dziecko mnie kopało w fotel.
było strasznie nudno ale nadal byłam przerażona
bo boje się latać ...
Rock spała jak kamień
ja rysowałam w ciągle chłopaków
w końcu usnęłam....
- Lucjo - usłyszałam głos za sobą
- Mama? - zapytałam
- Tak - odpowiedziała
- Mamo ciesze się że jesteś - powiedziałam podbiegając i przytulając .
- Wiem - powiedziała
- A czy nie musisz się już budzić? - zapytała
- Czemu mam się budzić - powiedziałam
- Bo niedługo będziecie na miejscu - powiedziała.
Obudziłam się i obudziłam Rocks , chciała zajrzeć co rysowałam ale szybko zamknęłam zeszyt i włożyłam do torby
Rock już przygotowała telefon pewnie chciała popisać z chłopakami , wcale się jej nie dziwie.
Wzięłyśmy walizki i wyszłyśmy z samolotu
Była noc znalazłam taksówkę i do niej wsiadłyśmy .
Rock pisała ja poparzona ja tym czasem gadałam z taksówkarzem
dojechałyśmy do domu , taksówkarz wyjął nam bagaż
i zapłaciłam.

Rocks aż podskoczyła gdy zobaczyła jaki mój dom jest duży , weszłyśmy do środka i zapaliłam światło bo było ciemno spojrzałam na zegarek a tu już 22:04.
Rocks poszła do salonu rzuciła telefon i torebkę i poszła do łazienki .
Pisałam z Zaynem .
Kiedy Rocks wyszła z łazienki
powiedziałam
- Chodź zobaczyć swój pokój
- Dobrze - powiedziała
Szłyśmy korytarzem .
Zaprowadziłam Rocks do drugiego pokoju gościnnego była zachwycona
Poszłam się kąpać wzięłam ręcznik i lawendowy szampon z walizki.
w ciągle jakieś dziecko mnie kopało w fotel.
było strasznie nudno ale nadal byłam przerażona
bo boje się latać ...
Rock spała jak kamień
ja rysowałam w ciągle chłopaków
w końcu usnęłam....
- Lucjo - usłyszałam głos za sobą
- Mama? - zapytałam
- Tak - odpowiedziała
- Mamo ciesze się że jesteś - powiedziałam podbiegając i przytulając .
- Wiem - powiedziała
- A czy nie musisz się już budzić? - zapytała
- Czemu mam się budzić - powiedziałam
- Bo niedługo będziecie na miejscu - powiedziała.
Obudziłam się i obudziłam Rocks , chciała zajrzeć co rysowałam ale szybko zamknęłam zeszyt i włożyłam do torby
Rock już przygotowała telefon pewnie chciała popisać z chłopakami , wcale się jej nie dziwie.
Wzięłyśmy walizki i wyszłyśmy z samolotu
Była noc znalazłam taksówkę i do niej wsiadłyśmy .
Rock pisała ja poparzona ja tym czasem gadałam z taksówkarzem
dojechałyśmy do domu , taksówkarz wyjął nam bagaż
i zapłaciłam.

Rocks aż podskoczyła gdy zobaczyła jaki mój dom jest duży , weszłyśmy do środka i zapaliłam światło bo było ciemno spojrzałam na zegarek a tu już 22:04.
Rocks poszła do salonu rzuciła telefon i torebkę i poszła do łazienki .
Pisałam z Zaynem .
Kiedy Rocks wyszła z łazienki
powiedziałam
- Chodź zobaczyć swój pokój
- Dobrze - powiedziała
Szłyśmy korytarzem .
Zaprowadziłam Rocks do drugiego pokoju gościnnego była zachwycona Poszłam się kąpać wzięłam ręcznik i lawendowy szampon z walizki.
~*~
obudziłam się rano
nagle zaczął ktoś pukać do drzwi
- Rocks otwórz - krzyknęłam
- A sama se otwórz - powiedziała zaspanym głosem
poszłam do jej pokoju i trzepnęłam ja poduszką i poszłam otworzyć drzwi
w drzwiach stał Harry ...
stałam nieruchomo spuściłam głowę , ale po krótkiej chwili powiedział
- Mogę wejść ?
- Pewnie - powiedziałam
- Przyjechałem pomóc wam ogarnąć się z walizek - powiedział
- Jak miło - powiedziałam
poszłam po Rocks żeby się obudziła
- Rock wstawaj - powiedzałam
- Już wstaje - powiedziałam wychodząc z pod kołdry
poszłam na dół zrobić sobie śniadanie w salonie siedział lokowaty
starałam się na niego nie patrzeć
byłam w kuchni i robiłam śniadanie
- Co robisz ?
usłyszałam głos za mną
- bekon - odpowiedziałam
- zaraz wracam - powiedziałam
wyszłam z kuchni normalnie ale później już biegłam
- Rocks musisz iść na śniadanie - krzyknełam
- Idę idę - powiedziała spokojnym głosem
zeszłyśmy na dół i zjadłyśmy śniadanie
kiedy rocks zjadała powiedziała
umiem śpiewać hoooos joooooo muszę lecieć ciao
i poszła.
byłam spięta bo byłam sama z harrym w jednym pomieszczeniu .
nagle spadłam z krzesła i upadlam na głowę . Harry szybko mi pomógł wstać zaniósł mnie na rękach do pokoju i spytał
- Nic ci się nie stało?
- Nie tylko głowa mnie boli - odpowiedziałam
po czym pocałował mnie w czoło.
spojrzałam się w jego zielone tęczówki ale po chwili spuściłam głowę.
Złapał mnie za ręce ...
a ja znowu spojrzałam się w jego zielone tęczówki
byłam przerażona co za chwile powie więc zamknęłam oczy
czułam jak jego czoło dotyka mojego ciarki mnie przelazły ...
Poczułam się jak na mieście
kiedy nasze wargi się spotkały
jakby myślenie mi wysiadło...
*Oczami Rock*
Byłam w kuchni ktoś zapukał do drzwi , w drzwiach stał Zayn
- Harry jest na górze - powiedziałam bo wiedziałam że po niego przyszedł
poszłam do kuchni a z piekarnika leciał dym
- kurwa mać! - krzyknęłam
kiedy zgasiłam dym oparłam się o blad
- uspokój się - powiedział Zayn
- Nie , nie uspokoję się ! - powiedziałam idąc do salonu
usiadłam na sofie i wzięłam głęboki wdech i wydech
- ej no nie smuć się - powiedział Zayn
- Przytulić cię ? - zapytał Zayn
- Tak proszę - powiedziałam
- Lepiej? - zapytał Zayn
- Troszeczkę - powiedziałam
- dobra muszę sprzątnąć to co się zjarało - powiedziałam
- dobra ja idę po Hazze bo walizki macie jeszcze pełne - powiedział Zayn
- Harold!!!! walizy - krzyknął
- Hazza słyszysz! - krzyknął Zayn
- Schodzę ! - krzyknął Harry
*Oczami Lucy*
Byłam z Harrym w pokoju gdy nagle jakby odezwał się głos Zayna z dołu
szybko zeszłam zobaczyć czy to on i to był właśnie Zayn
- Zayn - krzyknełam
- Lucy - odkrzyknął
pobiegłam do niego a on mnie podniósł i pokręcił
Zauważyłam że Harry się odwrócił i poszedł do drugiego salonu
nie wiedziałam co robić.....
Poczułam się jak na mieście
kiedy nasze wargi się spotkały
jakby myślenie mi wysiadło...
*Oczami Rock*
Byłam w kuchni ktoś zapukał do drzwi , w drzwiach stał Zayn
- Harry jest na górze - powiedziałam bo wiedziałam że po niego przyszedłposzłam do kuchni a z piekarnika leciał dym
- kurwa mać! - krzyknęłam
kiedy zgasiłam dym oparłam się o blad
- uspokój się - powiedział Zayn
- Nie , nie uspokoję się ! - powiedziałam idąc do salonu
usiadłam na sofie i wzięłam głęboki wdech i wydech
- ej no nie smuć się - powiedział Zayn
- Przytulić cię ? - zapytał Zayn
- Tak proszę - powiedziałam
- Lepiej? - zapytał Zayn
- Troszeczkę - powiedziałam
- dobra muszę sprzątnąć to co się zjarało - powiedziałam
- dobra ja idę po Hazze bo walizki macie jeszcze pełne - powiedział Zayn
- Harold!!!! walizy - krzyknął
- Hazza słyszysz! - krzyknął Zayn
- Schodzę ! - krzyknął Harry
*Oczami Lucy*
Byłam z Harrym w pokoju gdy nagle jakby odezwał się głos Zayna z dołu
szybko zeszłam zobaczyć czy to on i to był właśnie Zayn
- Zayn - krzyknełam
- Lucy - odkrzyknął
pobiegłam do niego a on mnie podniósł i pokręcił
Zauważyłam że Harry się odwrócił i poszedł do drugiego salonu
nie wiedziałam co robić.....


wykonałam już zwiastun~!
OdpowiedzUsuńhttp://mania-zwiast.blogspot.com/2013/12/confident-143-149.html